Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla Dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dla Dzieci. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 stycznia 2021

Babeczki podwójnie czekoladowe

 Dziadek - niestety swojego żadnego nigdy nie poznałam ale patrząc po swoim synu musi być fajnie go mieć. W związku z dniem dziadka proponuję coś, co nada się jako jadalny prezent. Dzieci mogą łatwo ten przepis samodzielnie zrobić ( z drobną pomocą rodziców). Jako foremki użyłam górnej części od wyciskarki do cytrusów. Po prostu odwróciłam ją do góry nogami. Z podanych składników wyszło 12 babeczek, które zaspokoją głód nawet największego łasucha.


Składniki:

- 250g masła

- 500 g mąki

- 2 jajka

- 100 g cukru pudru

- 2 tabliczki czekolady

- 100 ml śmietanki 30%


Masło rozcieram z mąką i cukrem pudrem, tak aby powstał klejący piasek. Dodaję dwa jajka i szybko formuję elastyczne ciasto. W razie czego , jeśli za bardzo się klei podsypuję mąką. Ciasto wkładam do lodówki na jakąś godzinę. Część wyciskarki do cytrusów odwracam do góry nogami, owijam formą spożywczą i z wgłebienia robię sobie foremkę. Wyklejam ją ciastem , do środka wkładam kostkę czekolady i zaklejam częścią ciasta. Odkładam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Powtarzam  czynność do wykończenia ciasta. Piekę w temp.190C ( termoobieg) około 20 min. Studzę.

Z pozostałej czekolady i śmietanki, poprzez rozpuszczenie na bardzo małym ogniu wykonuję polewę. Polewam dokładnie babeczki. Można posypać jeszcze jakąś kolorową posypką.





wtorek, 19 stycznia 2021

Gofry waniliowe

 Jestem ciekawa czy znacie osobę, która nie lubi gofrów? Ja jeszcze nie usłyszałam odpowiedzi: nie, nie lubię. Mam swoje ulubione miejsca , gdzie wiem, że dostanę dobre gofry. Teraz pandemia mi trochę uniemożliwia znalezienia się w ulubionej knajpce dlatego też po długiej przerwie pokusiłam się o samodzielne zrobienie tego przysmaku. Dlaczego po długiej przerwie? Padła mi gofrownica- proste wytłumaczenie, jednak na moim blogu znajdziecie kilka przepisów na te pyszne wyroby poczynając od najbardziej podstawowego przepisu. Tym razem wanilia - szkoda, że nie mogę Wam przekazać zapachu...

Z tego przepisu wyszło mi 10 gofrów.

Składniki:

-200 ml. mleka 

- 1 laska wanilii ( lub łyzeczka pasty waniliowej) 

- 100 g rozpuszczonego masła

- 7 łyżek cukru

- 30ml wody gazowanej

- 3 jajka

- 450 g mąki 

- 1 łyżczeka proszku do pieczenia


Laskę wanilii przekrajam delikatnie wzdłuż. Ostrym czubkiem noża wydrążam ziarenka. Mleko zagotowuję do momentu, aż pojawią się pęcherzyki . Zestawiam wtedy garnek, wrzucam ziarenka wanilii oraz samą laskę. Mieszam i studzę a następnie wyjmuje pozostałość.

Oddzielam żółtka od białek. Białka ubijam z cukrem na sztywną pianę.  Zółtka mieszkam z wodą,  masłem i mlekiem. Dodaję do nich mąkę z proszkiem do pieczenia i mieszam. Na sam koniec dodaję pianę z białek. Znów mieszam. Powinna wyjść Wam konsystencja gęstej śmietany. Gofry smażę około 3-4 min. Posypuję cukrem pudrem i podaję np. z owocami.





niedziela, 17 stycznia 2021

Deser rodem z Prl- u

 Dziś będzie post, trochę taki wspomnień czar. Najlepszy i podobno jeden ze zdrowszych deserów. Galaretki , trochę bitej śmietany i jakiś owoc. Do tej pory w małych kawiarenkach, lub barach mlecznych. z tego co widziałam, cieszy się dużym uznaniem. Aby go przyrządzić potrzebujecie trochę cierpliwości , tyle co stężeje galaretka . Teraz , kiedy za oknem temperatury dobrze za minusem - nie powinno być to trudne. Deser należy też do tych tańszych i nie wymaga żadnych zdolności - nawet osoba bardzo początkująca go przyrządzi. U mnie budzi dużo przyjemnych wspomnień a do tego jak smakuje. Ten przepis jest kołem ratunkowym kiedy nie chce Wam się nic piec a rodzina zjadłaby coś pysznego. Składniki podaję na deser  dla 6-8 osób.


Składniki:

- 2 razy po 2 kolorowe galaretki ( u mnie brzoskwinia i agrest) 

- 1 śmietana 330 ml 30%

- cukier puder do smaku

- ew. owoce ( u mnie wiśnie)


Każdy kolor galaretki rozpuszczam w ok. 750ml wrzącej wody ( na 2 galaretki). Robię tak dlatego, że wtedy kolor jest ładniejszy i smak bardziej intensywny. Wlewam do prostokątnego naczynia- u mnie jest to po prostu większy pojemnik plastykowy do przechowywania żywności. Odkładam w chłodne miejsce. Kiedy jeden kolor stężeje identycznie postępuję z drugim. Na koniec ubijam schłodzoną śmietanę z cukrem pudrem. Umyślnie nie podaję ilości cukru - ja nie toleruję laktozy używam więc śmietany bez laktozy. Ona z zasady jest już słodka. Dodaję tego cukru więc dużo mniej. Galaretki kroimy w małe kwadraciki, wkładamy do miseczek lub pucharków. Na wierzch układamy bitą śmietanę . Całość dekorujemy owocami lub herbatnikami. Co kto ma.



poniedziałek, 7 grudnia 2020

Babeczki " Borowiki"

 Najlepsze prezenty płyną prosto z serca . Czasem mała rzecz własnoręcznie zrobiona jest lepsza i cenniejsza niż podarunek z najdroższego sklepu. Dobrym pomysłem na obdarowanie kogoś bliskiego jest kosz z babeczkami drożdżowymi. Nazwę nadał im mój synek, który jak tylko zobaczył  blachę, ,którą wyjmowałam z piekarnika krzyknął pytanie" kiedy mogę tego borowika zjeść?" Tak już zostało.


Składniki:

- 1 kostka drożdży

- 1kg mąki

- 3 jajka + jedno do wysmarowania babeczek

- 100g rozpuszczonego masła

- 150 g cukru

- 250 ml ciepłego mleka

- prażone jabłka

- szczypta soli

- papilotki


Drożdże rozkruszam do miseczki, zasypuję cukeem. Rozcieram a następnie zalewam ciepłym mlekiem, mieszam i odstawiam do wyrośnięcia. Do miski wsypuję połowę mąki i szczyptę soli. Robię w środku dołek do którego wlewam zaczyn. Mieszam. Dodaję jajka, masło i znów mieszam. Wyrabiam ciasto, dosypując wciąż mąki. Drożdże lubią ciepło i dużo powietrza . Wyrabiam ciasto aż będzie elastyczne i będzie odchodziło od ręki. Miskę podsypuję znów mąką, wkładam wyrobione ciasto , przykrywam ściereczką lnianą lub bawełnianą i odstawiam w ciepłe miejsce na ok. godzinę do wyrośnięcia.

Po upływie godziny , znów przez kilka minut wyrabiam ciasto aby pozbawić ciasto zbędnego powietrza. Następnie rozwałkowuję ciasto i za pomocą szklanki lub innej okragłej formy wykrawam okręgi. Na środek okręgu układam farsz a następnie sklejam boki i delikatnie formuję okrągłą babeczkę. Wkładam do papilotki, wierzch smaruję rozkłóconym jajkiem. Wszystkie babeczki wkładam do piekranika nagrzanego do 160C ( termoobieg) na ok.16 min.





sobota, 28 listopada 2020

Podwójnie jabłkowe naleśniki z pigwą

 Nie znam osoby, która nie lubiłaby naleśników. Wierzę, że takie osoby istnieją, jednak w moim otoczeniu takich brak. Można preferować wytrawny spoób ich podawania lub na słodko jednak naleśnik zawsze pozostanie naleśnikiem. To moja taka ratunkowa potrawa bo jak wszystko zawiedzie, to naleśniki uratują sytuację.  Tak też i dziś chciałam Wam pokazać sposób na przystawkę andrzejkową na słodko. Załatwia ona także, w piękny sposób potrzebę zjedzenia czegoś słodkiego. Nie trzeba już ciasta ;). Dlaczego podwójnie? Gdyż jabłka dajemy i do nadzienia i do ciasta - jeśli nie próbowaliście - polecam!!

Składniki :

- 1 kg jabłek + 2 mniejsze  do ciasta

- 2 pigwy

- ok.100 g cukru ( wszystko zależy od słodyczy jabłek)

- 1 szklanka mąki pszennej + 3 łyżki

- 1 szklanka mleka

- 1 szklanka wody gazowanej

- 2 jajka

- szczypta soli  

- cynamon do smaku

- olej do smażenia


Na początek ciasto. Wykonanie jest proste - jajka łączę z 50g cukru, szklanką mleka, szklanką mąki i wody gazowanej oraz szczyptą soli. Miksuję. Wychodzi gęste ciasto na mniej więcej 10 naleśników . Do tego ścieram na tarce o dużych oczkach dwa obrane jabłka i obraną pigwę. Wszystko razem mieszam i odstawiam na około 20 minut celem uwolnienia glutenu. Po tym czasie sprawdzam - jeśli ciasto jest za gęste dodaję wody/mleka , jeśli za rzadkie - mąki. Ma być konsystencja gęstej śmietany.

Ja mam taki nawyk, że odrobinę oleju wlewam do małej miseczki i za pomocą pędzelka smaruję patelnię mniej więcej do drugi naleśnik - w ten sposób daję mniej oleju i naleśniki są mniej tłuste. Smaruję więc patelnię, nagrzewam mocno i smażę naleśniki.

Jabłka pozostałe obieram i kroję w kosteczkę. Wsypuję do naczynia i zaczynam prażyć. Jeśli jabłka są kwaskowate dodaję cukier. Obowiązkowo też posypuję cynamonem. Kiedy jabłka zgęstnieją i zmiekną nakładam na naleśnik porcję i zwijam w rulonik. Podaję.  Jeśli jabłka są za mało soczyste można dodać na spód odrobinę wody.








piątek, 27 listopada 2020

Deser jaglany z jabłkami

 Zdaję sobie sprawę z faktu, że są osoby, które nie umieją piec a chciałyby zjeść szarlotkę . Są osoby, które nie mogą z różnych przyczyn zjeść czegoś co zawiera w sobie mąkę. Moja propozycja na dziś - danie szybkie, dietetyczne, bardzo proste i absolutnie bez mąki, jajek, mleka czy orzechów. Kilka składników, które znajdziecie w każdym mieście czy  miasteczku, 30 minut pieczenia i wiele chwil radości płynącej z podniebienia. Jesteście ciekawi? Zapraszam.

Składniki:

- 200 g kaszy jaglanej

- 3-4 duże , twarde, soczyste jabłka

- około łyżki masła

- do smaku cukier, cynamon


Na początek sparzam wrzątkiem kaszę. Ta czynność pozwoli wyzbyć się goryczki z kaszy. Następnie zaczynam ją gotować do miękkości. Można ugotować ją w mleku ale , Ci , którzy podobnie jak ja nie bardzo tolerują laktozę lub chcą odchudzić danie - wystarczy, że ugotują w wodzie z dodatkiem soli.

W czasie gotowania się kaszy , obieram jabłka i ścieram je na tarce o dużych oczkach ( takich jak do ogórków). W zależności od jabłka - dodajemy cukier do smaku lub nie. Moje były dość kwaśne więc odrobinę dodałam. Do tego dodajemy cynamon do smaku ( można też imbir). Mieszamy. Spód naczynia do zapiekania smarujemy masłem. Wykładamy połowę kaszy, dokładnie ręką lub łyżką ubijamy , żeby przylegało do dna naczynia. Na to układamy jabłka a na wierzch drugą połowę kaszy. Na sam wierzch deseru układamy pozostałe masło. Tak przygotowany deser zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 180C ( góra dół, termoobieg ok.20 min w 160C) około 30 min. 

Podajemy z jogurtem, lodami, miodem, czekoladą , śmietaną - czym dusza zapragnie lub zjadamy bez dodatków.





poniedziałek, 23 listopada 2020

Blok czekoladowy

 Blok czekoladowy kojarzy mi się z dzieciństwem. Dorostałam w czasach , w których czekolada była towarem luksusowym - trzeba było sobie w związku z tym jakoś radzić, żeby coś czekoladopodobnego zjeść. Jak powszechnie wiadomo - dzieci zazwyczaj lubią czekoladę i to się raczej nie zmienia nie zależnie od ustroju w jakim się żyje. Plusem tego przepisu jest jeszcze fakt, że robi się go naprawdę szybko i jeśli tylko macie składniki pod ręką to możecie cieszyć się wspaniałym deserem. Nie potrzeba też jakiś szczególnych umiejętności ani posiadania sprzętów, blach - można zrobić nawet w butelce plastikowej , czy w kartoniku i też będzie dobrze ( pamiętajcie tylko naczynie trzeba wcześniej umyć lub jakoś wyczyścić). Ostatecznym " za" może być też fak, że deser jest słodki i sycący - nie zjemy za dużo - no chyba, że ktoś bardzo lubi :)

Składniki:

- 500 g mleka w proszku - sugeruję niebieskie lub bardzo drobno mielone

- 250 g masła - to jest kostka + ćwierć kostki

- 120 ml wody

- 5-6 łyżek kakao - takiego niesłodzonego

- 100 g cukru pudru ( może być zwykły, też będzie dobrze)

- 200 g herbatników , można dodać bakalie , kandyzowane skórki - co lubicie


Na początek w rondelku rozpuszczam masło i wodę. Kiedy wszystko będzie w stanie płynnym dodaję cukier i kakao. Mieszam do rozpuszczenia i uzyskania gładkiej, kakaowej emulsji. Zestawiam z ognia i delikatnie studzę - żeby nie było gorące. Do miski wkruszam 3/4 moich herbatników ( względnie tego co chcecie , żeby było w środku). Wlewam przestudzoną emulsję i dodaję mleko. Wszystko dokładnie i długo mieszam . Jeśli macie siłę i chęć dodajecie resztę herbatników , względnie blok układacie na herbatnikach. Masę przekładam do naczynia ( u mnie to była mała kwadratowa blaszka, wyłożona papierem do pieczenia) i odkładam w chłodne miejsce na kilka godzin. 




piątek, 11 września 2020

Leniwe

Dażę dużym sentymentem dawne bary mleczne. Do dziś jak tylko mogę to pozwalam sobie do takiego zajść.  Czy jest ktoś , kto ma ciut więcej niż 18 lat i choć raz nie usłyszał " leniwe raz" z takiego baru? Do tej pory usmiecham się jak coś takiego słyszę. Sama w domu też często robię leniwe. Wiecie w ogóle skąd się wzięła nazwa? Otóż według podań jest to po prostu bardzo uproszczona wersja , taka " leniwa" pierogów z serem. W niektórych rejonach mówi się na to kluski leniwe. Jeśli robicie to pochwalcie się proszę jak się robi czy nazywa u Was w domu. U mnie się je tradycyjnie z polanym masełkiem i posypane cukrem.

Składniki :
- 1 kg twarogu
- ok. 400 g mąki + do podsypania
- 2 kurze jajka
- cukier do smaku

Twaróg dokładnie ugniatamy łyżką lub widelcem ( można zmielić ale to jest wersja dla leniwych ;) ) Dodajemy jajko, cukier i po porcji mąki. Zaczynamy ugniatać ciasto. Ciasto ma odchodzić od ręki. Następnie dzielimy je na ok. 4 porcje , z każdej rolujemy wałek. Każdy wałek , na ukos tniemy nożem na mniejsze kawałeczki. Gotujemy w osolonej wodzie mniej więcej 3 min od wypłynięcia. 


środa, 20 maja 2020

Jaglanka z jabłkami i cynamonem

Wielokrotnie pisałam Wam, że człowiek lubi czuć się lekko . Dobrze jest, jeśli od rana ma w sobie dużo energii bo wtedy ma też i motywację do działania, czyli czuje Moc. W mojej kuchni możecie się tak poczuć jedząc kaszę jaglaną. Kasza taka odkwasza organizm . Jabłuszko to skarbnica młodości z uwagi na przeciwutleniacze, które w sobie zawiera a cynamon obniża poziom cukru we krwi. Miód to naturalny antybiotyk, naturalny cukier, który w 90% się rozkłada w naszym organiźmie więc jedzmy miód. Wszystko razem, w połączeniu daje porannego kopa energetyczno zdrowotnego. Porcja jest na 5 osób .

Składniki:
- 200g kaszy jaglanej
- 800ml mleka
- 2 łyżki miodu
- 2 jabłka - średniej wielkości
- do smaku cynamon- najlepiej świeżo starty ale możecie użyć już tego w proszku - tu do smaku.

Kaszę przesypuję na sitko i dwukrotnie przelewam ją dokładnie zimną wodą. Następnie sparzam ją wrzątkiem pozbawiając w ten sposób goryczki. Przekładam do garnka i zalewam mlekiem. Zaczynam gotować , co jakiś czas mieszając. W tym czasie obieram jabłka i ścieram na tarce o dużych oczkach. Dodaję do gotującej się kaszy. Kiedy kasza jest gotowa dodaję cynamon i po chwili przestudzenia , tak mniej więcej 5-10 minut dodaję miód i mieszam. Miód bardzo nie lubi wrzątku, dlatego, żeby nie stracił wszystkich właściwości , warto trochę odczekać ze słodzeniem.



środa, 29 kwietnia 2020

Placuszki bananowe

Banan kojarzy mi się z radością, nawet się mówi czasem , że ktoś ma banana na twarzy. Dziś wraz z moim dzieckiem popełniliśmy placuszki bananowe. Absolutnie bez grama cukru, bo przecież banany mają go w sobie wystarczająco dużo. Mamy więc kuchnię pełną radości ponieważ z radosnym owocem a do tego jakie pyyyyszne .
Przepis na 6 placuszków

Składniki:

- 2 banany
-  2 jajka kurze
- 4 łyżki mąki
- pół łyżeczki proszku do pieczenia
- pół łyżeczki cynamonu
- olej do smażenia

Banany kroimy w plasterki a następnie je rozgniatamy widelcem lub miksujemy. Do tego dodajemy pozostałe składniki i mieszamy na gładką , dość gęstą masę. Jeśli jest za gęsta warto dodac odrobinę mleka. Na rozgrzanym tłuszczu smażymy placuszki na złoty kolor z każdej strony. Podajemy z bananami, orzechami, miodem, rodzynkami - co kto ma i co lubi. U mnie orzechy i banan.


czwartek, 23 kwietnia 2020

Ziołowe pulpety ze szpinakiem

Ostatnio na moim blogu królowały potrawy bezmięsne , dlatego już się poprawiam i będzie coś dla mięsożerców. Danie lekkie i dietetyczne: rozmaryn obniża poziom cukru we krwi, szpinak chroni przed miażdżycą, szczypiorek dla wzmocnienia kości, cebula dla młodości. Co tam z tego wychodzi? Przepis na pyszne i zdrowe pulpety😉
Przepis na 6 porcji

Składniki :
- 1 kg mięsa mielonego - najlepiej wieprzowo - wołowego
- garść solidna szpinaku
- mały pęczek szczypiorku
- mały pęczek natki pietruszki - lub łyżka płaska suszonej
- 1 łyżka posiekanego kopru
- duża gałązka rozmarynu lub łyżka suszonego
- 1 duża cebula
- 2 ząbki czosnku
- 2 jajka
- bułka tarta do związania masy
- 1/4 łyżeczki kurkumy
- sól, pieprz do smaku
- ziele angielskie ( 3-4 szt.), liść laurowy ( 2-3 listki),
- łyżka oleju do podsmażenia cebuli i czosnku ( najlepiej rzepakowy)

Cebulę kroję w kosteczkę. Rozmaryn obieram z igiełek. Igiełki siekam na drobno , łodyżkę zostawiam do gotowania. Szczypiorek, pietruszkę i szpinak siekam. Czosnek albo bardzo drobno należy pokroić albo zetrzeć. Na rozgrzany olej wrzucam cebulę i czosnek i smażę , do momentu aż cebula się zeszkli. Studzę do takiej temperatury, żeby można było dotknąć bez problemu ręką. Do miski wkładam mięso . Dorzucam przestudzoną cebulę z czosnkiem, szpinak, szczypiorek, pietruszkę , koperek. Mieszam wszystko, po czym dodaję jajka i  przyprawy . Znów mieszam. Na koniec dodaję bułkę tartą- tyle, żeby związać składniki. Formuję pulpety i wkładam je do garnka. Zalewam wodą. Do wody wrzucam łodyżkę rozmarynu, liście laurowe i ziele angielskie. Solę i dosypuję pieprz. Zakrywam pokrywką i gotuję na wolnym ogniu ok. 1 godziny.



środa, 22 kwietnia 2020

Burgery z kaszy mannej z marchewką

Nie wszyscy lubią mięso, nie wszyscy je jedzą. Za to dużo ludzi kocha burgery. Burgery mogą być również wegetariańskie i po prostu zdrowe. Kasza manna kojarzy się z dziećmi i ich pożywieniem. Nic bardziej mylnego - znakomicie zaspokaja głód a na dodatek jest bogata w witaminy z grupy B, potas i kwas foliowy. Jako jedyna z kasz ma w sobie dużo jodu.
Burgery, które chcę Wam zaproponować z dziećmi mają tyle wspólnego co fakt, że są dziecinnie proste i fajnie je przyrządzić właśnie z dziećmi. Mogą posłużyć jako ćwiczenie usprawniające motorykę małą. Czy widzicie ile fantastycznych rzeczy dzieje się przy okazji w kuchni?
Porcja na 4 burgery:

Składniki :
- 120g kaszy mannej
- 500 ml bulionu warzywnego lub wody
- 1 duże , kurze jajko
- bułka tarta - tyle, żeby związać masę.
- 1 mała marchewka lub pół dużej
- garść posiekanego szczypiorku
- sól, pieprz , suszony czosnek, suszona pietruszka do smaku
- olej do smażenia lub odrobinę na tacę jak chcecie grillować

Kaszę gotuję w bulionie na gładką papkę, którą następnie studzę. Dodaję do niej jajko  i startą na dużych oczkach marchewkę. Następnie dorzucam przyprawy i szczypiorek. Wszystko mieszam starannie i formuje kotleciki. Smażę je lub grilluje na złoty kolor.



wtorek, 21 kwietnia 2020

Mała pizza na bakłażanie

Doskonale wiecie jak dzieci lubią pizzę. No nie tylko dzieci ;) Moje dziecko nie odbiega od normy. Przedstawiam Wam pomysł na pyszną przekąskę, która zastępuje pizzę, jest zdrowsza, szybsza i mniej kaloryczna od tej zwykłej. Ja podaję Wam dodatki, które akurat miałam pod ręką ale możecie na wierzch położyć dosłownie wszystko co lubicie. Dodatkową zaletą tego dania jest to, że pomijając odsączanie z wody , wykonuje się bardzo szybko.

Składniki :
- 2 średnie bakłażany ( z tej porcji wyszło mi 11 porcji)
- 3 - 4 łyżki oliwy lub oleju
- 3 ząbki czosnku
- sok z połowy limonki
- sól, pieprz, wędzona papryka w proszku
- 50 g szynki konserwowej
- 2 pomidory
- 50 g sera żółtego
- ulubione zioła do pizzy  - u mnie prowansalskie

Wykonanie :
Bakłażany dokładnie umyłam , odkroiłam po skosie wierzch i spód warzywa. Resztę pokroiłam w 1 cm kawałki. Posoliłam , ułożyłam na sitku i poczekałam aż pozbędą się zbędnej wody.
Do marynaty czosnek przecisnęłam przez praskę. Dodałam sól, pieprz i sok z limonki.  Do tego dosypałam paprykę. Pomieszałam i na koniec dodałam oliwę.
Rozgrzewamy grilla lub patelnię grillową ( ostatecznie może być zwykła - przekąskę robimy cały rok). Plaster bakłażana smarujemy z jednej strony marynatą i kładziemy na rozgrzane urządzenie ( oczywiście posmarowanym do dołu). Kiedy ułożycie porcję smarujecie wierzch plastrów. Kiedy bakłażan zmięknie na szerszej stronie układam pokrojone w plastry pomidory, szynkę i ser . Na koniec posypałam ziołami prowansalskimi. Patelnię lub grill przykrywamy i czekamy aż ser się pięknie rozpuści.



poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Jaglanka z wiśniami.

Człowiek lubi czuć się lekko i radośnie. Takie już mamy hedonistyczne podejście do życia. Z tego też powodu warto zjeść coś lekkiego na jeden z posiłków- najlepiej jeden z pierwszych z uwagi na owoce, które najlepiej są przyswajane właśnie do godziny 12.00. Kasza jaglana jest fantastycznym wręcz składnikiem diety lekkostrawnej, odkwasza organizm. Nie zawiera glutenu za to ma w sobie dużo krzemionki, która pozytywnie wpływa na kondycję włosów, skóry i paznokci. Kiedy czujemy się zadbani, jesteśmy radośni. Poza tym kasza jaglana zapobiega odwapnianiu kości. Wiśnie natomiast są naturalnymi przeciwutleniaczami, czyli dodatkowo dodajemy sobie młodości.Skoro tyle pozytywów już przytoczyłam zabieramy się za gotowanie. Przepis na 2 solidne porcje lub 3 mniejsze.

Jaglanka z wiśniami.
- 100g kaszy jaglanej
- 500ml mleka ( u mnie bez laktozy)
- 1 łyżka miodu z uwagi na kwaśność wiśni ( lub 1 łyżka cukru)
- wiśnie

Na początek wypłukałam porządnie kaszę, żeby pozbyć się goryczki. Następnie przelałam ją wrzątkiem i wsypałam do garnka. Dodałam miód i zalałam mlekiem. Mam mleko bez laktozy co powoduje jego słodycz. Jeśli macie zwykłe mleko to polecam dodać jednak ciut więcej cukru, niż jest w przepisie. Potem gotowałam przez ok.13 minut co jakiś czas mieszając - na początku , do zagotowania mleka  na większym ogniu, potem na małym - tak aby kasza tylko " pyrkała". Jeśli zostaje Wam mleko w garnku zostawcie kaszę w ciepłym miejscu - na pewno wchłonie cały płyn. Na koniec dodałam wiśnie. Mam dużo swoich w sezonie, więc dużo mrożę , stąd cały rok mogę się nimi raczyć do woli. Wy oczywiście możecie dodać inne owoce.




poniedziałek, 16 marca 2020

Zupa z warzyw korzeniowych z ryżem, pokolorowana szpinakiem

Staram się dziecku nieustannie przemycać warzywa. Pewnie podobnie jak niejedna mama. Dziś zupa pełna polskich warzyw plus zagęstnik pod postacią ryżu. Ryż też dla przemycenia składników odżywczych pod postacią trochę naturalnego, brązowego i trochę zwykłego ( dla zmyłki ;) ). Tę zupę też robiłam inaczej - tak troszkę dla eksperymentu.

Składniki :
- 4 małe udka z kurczaka
- 1 duża biała cebula;
- 3 ząbki czosnku
- 100 g ryżu brązowego
- 100g ryżu białego
- 1 mały seler w korzeniu
- 1 średniej wielkości pietruszka w korzeniu
- 1 średniej wielkości marchewka w korzeniu
- 1 duża cukinia
- 1 biała część pora
- 1 opakowanie szpinaku rozdrobnionego mrożonego
- 1 łyżka oleju rzepakowego
- garść natki pietruszki
- woda
- sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku


Wykonanie :
Cebule kroję w drobną kosteczkę.Czosnek drobno siekam. Garnek stawiam na średnim w kierunku małego ogniu i tak już zostawiam. Na dnie rozgrzewam olej. Na gorący wrzucam cebulę z czosnkiem. Mieszam aby się dobrze i równomiernie  rozłożyła na dnie a tym samym . Do tego wrzucam ryż. ( oba gatunki razem), Mieszam. Ryż jak się troszkę podsmaży jest lepszy w smaku. Kiedy ryż się zeszkli wlewam jakieś 0,5 l. wody. Mieszam. Pora przekrawam na pół , każdą połówkę znów na pół a potem siekam w cienkie paseczki. Wrzucam do garnka. Mieszam. Do tego dorzucam starty seler, pietruszkę i marchew. Znów mieszam i dolewam  jakieś 0,5 l. wody.  Cukinię obieram, wydrążam środek z pestkami i też siekam w paski. Dorzucam do garnka i mieszam. W tej chwili znów dolewam wodę i dorzucam umyte dokładnie udka. Mieszam. Wegetarianie mogą ten etap pominąć - zupa też będzie pyszna. U mnie niestety to nie przejdzie bo mam w domu mięsożerców. Dodaję łyżkę soli i znów mieszam. Dolewam wody tyle ile chcecie aby było zupy - pamiętajcie że jeszcze dojdzie szpinak. Gotuję jakieś 30 min. co chwilę mieszając. Kiedy odszumuję zupę i mięso trochę dojdzie ( dla wegetarian tak po ok 30 min gotowania) dodaję szpinak - taki jeszcze zamrożony. Znów mieszam. Jeszcze jakieś 5-10 minut gotuję. Na koniec doprawiam do smaku pieprzem i gałką muszkatołową. Kiedy wyłączam ogień dodaję natkę. Pamiętajcie , że ziół się już nie gotuje bo tracą kolor, smak i właściwości odżywcze.  Można ewentualnie dodać trochę zabielacza pod postacią śmietany ( pamiętajcie żeby zahartować) albo jogurtu naturalnego.


piątek, 24 maja 2013

Makaron z sosem jogurtowym z truskawkami

Ta wersja obiadu to wspomnienie mojego dzieciństwa - troszkę przeze mnie zmienione;)

Makaron z sosem jogurtowym z truskawkami

- 250 g makaronu ( obojętnie jakiego)
- 0,5 kg truskawek
- 500ml jogurtu naturalnego typu greckiego
- ew. łyżka lub dwie cukru

Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. Truskawki, myjemy i kroimy w plasterki. Zalewamy jogurtem i mieszamy. Jeżeli owoce są słodkie - nie potrzeba cukru a jeśli są kwaskowate dodajemy cukier. Makaron po ugotowaniu , zalewamy już na talerzu sosem. Można też posypać listkami świeżej mięty.