Kuchnia jest miejscem gdzie rodzą się, wybuchają, wygaszają i umierają emocje. W mojej kuchni doświadczysz terapeutycznego działania gotowania.
czwartek, 28 stycznia 2021
Boczniaki w panierce
środa, 27 stycznia 2021
Kotlety z kapusty pekińskiej, szpinaku i pieczarek
Kolejny przepis na danie w stylu sero-waste. U mnie w domu nic się nie marnuje. Po zrobieniu surówki z kapusty pekińskiej zostało mi trochę tej białej części. Połączyłam to z resztką produktów, które znalazłam w lodówce i tak powstały pyszne kotlety. Z podanych składników wyszło mi 8 kotletów. Uwaga! - bardzo szybko znikają :)
Składniki:
- część biała z kapusty pekińskiej - ja miałam z takiej średniej główki
- 50 g świeżego szpinaku typu baby
- 100 g pieczarek
- 30 g sera zółtego
- 2 jajka
- bułka tarta
- sól, pieprz, czosnek suszony, gałka muszkatołowa , majeranek do smaku
Na początek pociełam kapustę - dość drobno i ją zblednowałam. Kolejną czynnością było odsączenie jej z nadmiaru wody. Szpinak również zblendowałam i dodałam do kapusty. Pieczarki obrałam, pokroiłam i podsmażyłam . Dodałam do warzyw. Na koniec starłam ser, dodałam jajka, bułkę tartą, przyprawiłam i smażyłam na złoty kolor.
poniedziałek, 18 stycznia 2021
Burgery gryczano-buraczane
Przepis na zdrowy obiad z użyciem resztek z obiadu? Proszę uprzejmie. Wystarczy, że zostało Wam z poprzedniego dnia trochę kaszy gryczanej , bo dajmy na to był gulasz i troszkę startych , ugotowanych buraków. Wystarczą te produkty i jakieś 25 minut czasu a już macie kolejny , pyszny obiad na Waszym stole. Możecie też użyć tego przepisu jeśli chcecie zrobić pyszne i zdrowe hamburgery . Z podanej porcji wyszło mi 6 burgerów - starczyło więc do bułki dla dziecka do szkoły :)
Składniki:
- 100g ugotowanej kaszy gryczanej ( ciemnej)
- 100 g ugotowanych i startych na dużych oczkach buraków
- 1 duże , kurze jajko
- bułka tarta do związania
- sól, pieprz, suszony czosnek, suszona natka pietruszki,
- do podania gęsty jogurt naturalny i natka pietruszki
Nastawiam piekarnik na 150C ( termoobieg, w przypadku braku tej funkcji :170C) Kaszę przesypuję do miski. Dodaję buraki i mieszam. Do całej masy wbijam jajko i znów mieszam. Dosypuję przyprawy ( ostrożnie z solą ) i bułkę tartą tak, aby związać masę. Formuję burgery i układam je na blaszce , wyłożonej papierem do pieczenia. Piekę około 18-20 min. Warto podawać je z jogurtem lub sosem .
piątek, 4 grudnia 2020
Krem z gruszki i pietruszki
W ferworze przygotowań do świąt nie zapominajmy, że czasem zjadłoby się coś dobrego ale takiego co długo się nie robi. Najlepiej też, żeby nie trzeba było dużo składników. Proponuję Wam dziś zupę krem z składających się tylko z kilku składników ( nie licząc dodatków, które możecie ale nie musicie mieć). Zupa ma słodkawy smak , jest bardzo zdrowa , zawiera w sobie mnóstwo przeciwutleniaczy zawartych w pietruszce, dużo witaminy C, która w tym okresie jest nam bardzo potrzebna. Gruszka powinna być jedzona zwłaszcza przez kobiety, gdyż jest jednym z tych składników , które zapobiegają osteoporozie. Dodatkowo, jeśli ktoś jest na diecie - polecam ten krem , gdyż daje nam naturalną glukozę. Do tego mnóstwo błonnika . Zainteresowani? Porcja dla 4 osób
Składniki:
- 4 duże korzenie pietruszki
- 1 duża gruszka ( u mnie konferencja)
- ew.łyżka masła
- ok .pół szklanki mleka
- woda ( w wersji na bogato bulion)
- sól, pieprz, gałka muszkotałowa do smaku
- ew. natka pietruszki i ziarna słonecznika
Pietruszkę i gruszkę obieram. Gruszkę pozbawiam gniazda nasiennego a resztę owocu kroję w kawałeczki. Pietruszkę kroję w mniejsze kawałki - obojetnie jakie. W wersji na bogato na łyżce masła podsmażam chwilę pietruszkę, żeby całość potrawy nabrała głębszego aromatu a następnie zalewam wodą - tyle, żeby przykryć warzywo. Gotuję do miękkości a następnie dodaję gruszkę. Wszystko miksuję. Następnie dodaję mleko Mleka możecie dodać więcej - w zależności od tego jak gęstą chcecie uzyskać zupę. Doprawiam do smaku. Na talerzu opcjonalnie dekoruję natką pietruszki i prażonym słonecznikiem.
czwartek, 3 grudnia 2020
Pierogi z kapustą i pieczarkami
Moja rodzina uwielbia pierogi. Jemy je bardzo często, z różnymi nadzieniami. Te, które tradycyjnie znajdują się na moim wigilijnym stole to te z kapustą i pieczarkami. Zazwyczaj wykonuje je właśnie na początku grudnia, gdyż samodzielnie zrobione pierogi zabierają trochę czasu. Smak jednak wynagradza zabrany na ich wykonanie czas. Łatwo je zamrozić - w wigilię odmrażam i już cieszę się znów smakiem.
Pod koniec postu napiszę Wam jak najlepiej mrozić pierogi, żeby się nie sklejały.
Składniki:
- 1 kg kapusty kiszonej
- pół kilo pieczarek
- łyżka masła
- 1 kg mąki
- ok.500 ml ciepłej wody
- sól, pieprz, majeranek, mielony kumin do smaku
Na początek siekam kapustę kiszoną - w ten sposób farsz będzie się ładnie nakładał. Pieczarki obieram i kroję w kawałeczki. Na patelni z grubym dnem rozpuszczam masło, kiedy będzie płynne wrzucam pieczarki. Chwilę smażę - do momentu aż ściemnieją i puszczą trochę wody. Wtedy dodaję kapustę, mieszam i zakrywam patelnię, żeby wszystko się dusiło do miękkości. Mieszam co jakiś czas - jeśli potrzeba dolewam na dno odrobinę wody. Kiedy kapusta zmięknie dodaję przyprawy . Odstawiam do ostygnięcia.
Do miski wsypuję mąkę. Dodaję łyżeczkę soli i dodaję partiami ciepłą wodę - tak aby wyrobić elastyczne , delikatne ciasto. Odrywam kawałek ciasta a resztę przykrywam ściereczką ( bawełnianą lub lnianą) odstawiając w pobliżu jakiegoś źródła ciepła - w ten sposób ciasto będzie dłużej elastyczne.
Stolnicę opruszam mąką. Ciasto rozwałkowuję dość cienko a następnie wykrawam kółka. Można do tego użyć gadżetu do pierogów , takiego jak mam na zdjęciu lub posłużyć się zwykłą szklanką. Na środku umieszczam łyżeczkę farszu i zlepiam brzegi.
Z kilograma mąki wyszło mi około 70 pierogów. One są dość duże.
Jeśli chcecie zamrozić surowe pierogi - są na to dwa sposoby - albo ułożycie je na tacce, tak aby się nie stykały i w ten sposób zamrozicie, lub je zblanszujecie ( na ok.1 minutę do wrzątku a potem przelać zimną wodą), wystudzicie a tackę delikatnie spryskacie olejem.
Można też zamrozić ugotowane pierogi. Pierogi gotuje się we wrzątku ok.2-3 min od wypłynięcia. Wody powinno być ok. 2-3 l. z łyżką soli. Po ugotowaniu ja zawsze przelewam zimną wodą - wtedy się nie sklejają. Jak wystygną układam na tackach , zawijam folią spożywczą i zamrażam. Po odmrożeniu po prostu podsmażam i jemy. Pierogi możemy mrozić 3 miesiące.
wtorek, 1 grudnia 2020
Ratatouille po nicejsku
Danie niecodzienne i na pewno odchodzące tradycją od naszych polskich świąt. Jeśli jednak są osoby, które nie lubią ryb lub są zdeklarowanymi weganinami lub wegetarianami? Mam takie danie dla Was- bardzo francuskie , sezonowe ale w grudniu bez problemów można dostać składniki. Rozgrzewa, uspokaja i syci. Można je spożywać na ciepło, zimno a zmiksowane po dwóch dniach tworzy fantastyczną pastę do chleba ( o ile oczywiście cokolwiek zostanie). Przygotowanie wymaga czasu ale efekt wynagradza pracochłonność potrawy. Można oczywiście skrócić czas ale efekt zrobienia krok po kroku jest niespotykany - naprawdę warto spróbować :)
Składniki :
- 2 duże bakłażany
- 2 średniej wielkości cukinie
- 2 papryki
- 1 duża cebula
- 4 ząbki czosnku
- 2 puszki pomidorów
- 100ml bulionu warzywnego
- 1 łyżka soku z cytryny
- ew. 2-3 łyżki wytrawnego białego wina
- sól, pieprz, natka pietruszki, bazylia do smaku
- olej do smażenia
Na początek szykujemy warzywa. Bakłażana dokładnie myjemy, kroimy w plastry , posypujemy solą i odstawiamy na conajmniej pół godziny. Cukinię dokładnie myjemy, kroimy w plastry i blanszujemy ( wrzucamy na około 1-2 minuty na osolony wrzątek a następnie schładzamy). Po blaszowaniu dokładnie osuszamy. Dzięki tej czynności cukinia w naszej potrawie zachowa swą chrupkość a nie zamieni się w papkę. Paprykę myjemy i kroimy w kostkę. Cebulę i czosnek siekamy - w małą kostkę najlepiej.
Teraz każde warzywo obsmażamy osobno. Oczywiście można zrobić to razem bo i tak trafi do jednego naczynia ale taki sposób pozwoli na dokładniejsze zajęcie się każdym warzywem osobno.
Bakłażana obmywamy z soli i dokładnie obsuszamy. I bakłażana i cukinię kroimy w kostkę . Zaczynamy smażyć - mniej więcej łyżka oleju na każde warzywo. Na początek obsmażamy cebulę i czosnek - 2-3 minuty - wkładamy do naczynia żaroodpornego. Teraz kolej na paprykę. Obsmażamy znów kilka minut, dokładamy do cebuli. Teraz czas na cukinię. Powtarzamy czynność. Po cukinii czas na bakłażana. Kiedy ostatnie warzywo zostanie obsmażone i dodane do reszty dokładamy pomidory. Wlewamy bulion, sok z cytryny i ew. wino. Doprawiamy do smaku i delikatnie mieszamy. Pamiętajcie, że cukinia i bakłażan to pożeracze przypraw więc trzeba dodać trochę więcej . Ja kieruję się jednakże zasadą - lepiej doprawić na talerzu niż przesadzić. Naczynie z warzywami wstawiamy do piekarnika nastawionego na temp.180C na około 30 min. Nie przykrywamy naczynia w trakcie pieczenia.
wtorek, 15 września 2020
Salatka z batatem, szpinakiem i pomidorami
Kolejna bardzo szybka sałatka , idelanie nadająca się na przekąskę ale także jako danie na wynos do pracy - syta, zdrowa i smaczna. Jeśli ugotujecie sobie kalafiora i batata dzień wcześniej to możecie przyrządzić ją bezpośrednio przed wyjściem do pracy - o ile oczywiście znajdziecie wolne 5 minut - wiem jak o nie rano trudno. Bataty mają w sobie dużo witamin z grupy B i magnezu a także miedź, żelazo i fosfor. Szpinak zawiera w sobie magnez i kwas foliowy a pomidorki potas i witaminę C. Tak przygotowani mamy zagwarantowany dobry i energetyczny dzień w pracy, szkole czy po prostu, dobry dzień. Składniki jak zwykle na 5 porcji.
Składniki:
- 1 duży batat
- pół małego kalafiorka
- 2 garście świeżych liści szpinaku baby
- 10 dużych pomidorków koktajlowych
- pół szklanki kaszy kus kus
- olej lniany, sól, pieprz do smaku
- ew. resztki mięsa lub ryby z poprzedniego dnia
Batata obieram i kroję w kawałeczki. Kalafior myję, oddzielam różyczki. Wszystko razem gotuję do miękkości- patrzcie, żeby się kalafior nie rozgotował. Kaszę zalewam wrzątkiem ( 1 cm nad powierzchnię kaszy ) i zostawiam na 3 minuty do wchłonięcia wody. W tym czasie myję pomidorki i kroję je na 4 części. Do kaszy wrzucam wszystkie składniki i mieszam. Możecie poczekać na ostudzenie albo wymieszać na ciepło - w każdej wersji będzie smaczne. Na koniec dodajemy olej lniany i przyprawy do smaku. Bardzo dobrze smakuje z dodatkiem resztek mięsa lub ryby z dnia poprzedniego - ja dodałam odrobinę kurczaka ale może być też w wersji jarskiej.
piątek, 11 września 2020
Leniwe
czwartek, 10 września 2020
Zupa krem z jesiennych warzyw
Wrzesień - miesiąc pięknych kolorów, powrotu dzieci do szkół no i zmiennej aury. W chłodniejsze dni lubię mieć pod ręką coś ciepłego do jedzenia. Proponowana przeze mnie zupka może stanowić danie główne ale także służyć jako przekąska lub rozgrzewająca kolacja. Składniki do tej potrawy znajdziecie niemal w każdym sklepie, z działem warzywnym, teraz często w promocji. Krojenie warzyw pozwoli ukoić skołatane nerwy a dodatek imbiru rozgrzać ciało, np. po popołudniowym spacerze.
Składniki :
- 1 duży batat
- 1 duża czerwona papryka słodka - dla osób lubiących ostrzejsze smaki dodać jeszcze ostrą
- 1 duża cukinia
- 1 mały seler korzeniowy lub pół dużego
- 1 duża cebula cukrowa
- 4 ząbki czosnku
- 2 duże marchewki
- kawałek imbiru - taki mniej więcej wielkości korka od wina
- 2 łyżki przecieru pomidorowego
- 1 łyżka masła
- woda, sól, pieprz, bazylia suszona, pietruszka suszona do smaku
Czosnek i imbir obieram i ścieram . Cebulę obieram i kroję w piórka. Resztę warzyw obieram i kroję w małą kosteczkę. Masło rozgrzewam w garnku , dodaję do tego cebulę i czosnek. Kiedy odrobinę się zeszklą dodaję resztę warzyw i imibir, chwilę przesmażam na maśle - dla wydobycia smaku. Następnie zalewam wodą i gotuję do miękkości warzyw. Dodaję przecier i przyprawy i jeszcze chwilę gotuję ( jakieś 3-4 min) a następnie wszystko miksuję. Zupę można podawać z grzankami, dodać mięso , dla tych co lubią lub po prostu delektować się smakiem tak jak jest.
czwartek, 27 sierpnia 2020
Wegański smalec z fasoli
Jestem wielbicielką smalcu - nie wiem dlaczego ale od dziecka , pajda chleba ze smalcem i ogóreczkiem albo jeszcze lepiej - musztardą to był największy rarytas. Taki tradycyjny smalczyk nie jest jednak za zdrowy i pozwalam sobie na niego bardzo, ale to bardzo rzadko. Znalazłam jednak alternatywę - ten smalec jest zdrowy, smaczny i prawie tak kuszący jak ten wieprzowy . Na pewno robi się go dużo , dużo szybciej niż ten tradycyjny. Kto jeszcze nie spróbował , niech żałuje albo...niech zrobi w domu. Podaję Wam wersję błyskawiczną - z fasoli z puszki ale można oczywiście samemu ugotować fasolę , wcześniej, nnajmniej 14 godzin ją mocząc ( najlepiej wieczorem). Ten smalczyk, o ile Wam zostanie, można w dobrych warunkach przechowywać około 3-4 dni.
Składniki:
- 1 puszka białej fasoli
- 1 duża , zwykła cebula
- 1 średnie jabłko
- 3 ząbki czosnku
- 1 łyżka oleju
- sól, pieprz, majeranek do smaku.
- ewentualnie prażone ziarno słonecznika lub prażona cebulka
Cebulę i czosnek obieram, kroję drobno i szklę na łyżce oleju. Fasolę odsączam. Jabłko myję, obieram i ścieram na tarce o dużych oczkach ( jak do ogórków). Wszystko razem wkładam do blendera i miksuję na gładką masę. Doprawiam do smaku solą, pieprzem i majerankiem ( ułatwia trawienie fasoli). Wszystko można psypać prażonym ziarnem słonecznika lub prażoną cebulką imitującą skwarki.
środa, 19 sierpnia 2020
Kotlety z cukinii, kaszy kus kus i mozarelli
Sezon na cukinię trwa. Na moim blogu znajdziecie dużo przepisów na dania z cukinią , gdyż bardzo lubimy w domu to warzywo. Wciąż jednak szukam nowych pomysłów na wykorzystanie tego cudownego daru natury. To danie zostało stworzone z resztek, jak wiele dań w moim domu - w końcu filozofia zero waste zobowiązuje ;) Kotleciki są chrupiące z zewnątrz a delikatne i rozpływające się w ustach wewnatrz. Jeśli nachodzi Was ochota na kotlety a nie do końca jesteście przekonani do mięsa - zapraszam do wypróbowania tego przepisu. Z podanych składników wyszło mi 10 kotlecików.
Składniki:
- pół szklanki kaszy kus-kus
- 1, 5 cukinii
- 1 mozarella
- 1 łyżka natki pietruszki
- 1 duże jajko
- bułka tarta do związania
- sól, pieprz, czosnek do smaku.
Kaszę kus kus, zalałam ciepłą wodą - tak 1 cm nad powierzchnię kaszy i poczekałam aż kasza napęcznieje. Cukinię umyłam, obrałam i starłam na tarce o dużych oczkach. Mozarellę porwałam na drobne kawałeczki. Połaczyłam kaszę , cukinię i ser. Dodałam do tego jajko, pietruszkę, doprawiłam do smaku - na koniec bułka tarta do uzyskania klejącej się masy. Z masy zaczęłam formować kotleciki, które następnie usmażyłam .
wtorek, 18 sierpnia 2020
Tabbouleh
Ostatnio kulinarnie byliśmy w Hiszpanii a dziś Liban i jego najbardziej znana odmiana sałatki. Cóż mogę o niej powiedzieć - lekka, smaczna i bardzo pożywna. Orygnalnie zawiera w sobie cebulę, jednak w związku z faktem, że nie mogę jeść surowej cebuli u mnie jest w takiej wersji. Jestem zdania, że zawsze można według swojego gustu potrawę zmienić. Proponuję jeść ją jako przekąskę lub lekką kolację. Jedna tylko uwaga co do oleju - ja używam lnianego , gdyż do potraw na zimno jest najzdrowszy i zawiera najkorzystniejszą proporcję kwasów Omega -3 do Omega 6, czyli mówiąc po ludzku świetnie wpływa na naszą odporność. Obniża poziom złego cholesterolu podwyższając przy okazji poziom tego dobrego.
Porcja jak zazwyczaj u mnie na 5 osób.
Składniki :
- 200g kaszy bulgur
- pół dużej czerwonej papryki
- 2 średniej wielkości pomidory
- 2 średniej wielkości ogórki
- skórka i sok z jednej małej cytryny
- garść liści mięty
- pęczek natki pietruszki
- solidna łyżka oleju lnianego ( lub oliwy z oliwek)
- 2-3 duże ząbki czosnku
- sól, pieprz do smaku.
Kaszę gotuję według przepisu na opakowaniu i studzę. Pomidory sparzam, opieram ze skórki i kroję w kawałeczki. Ogórki i papryki myję dokładnie i kroję w małe kawałeczki. Cytrynę sparzam, ścieram skórkę i wyciskam sok. Czosnek przeciskam przez praskę. Wszystko razem mieszam z kaszą. Zioła dokładnie myję , drobno siekam i dodaję do sałatki . Wszystko mieszam. Na koniec dodaję olej , sól i pieprz. Znów mieszam. Odkładam na conajmniej godzinę do lodówki.
czwartek, 13 sierpnia 2020
Gazpacho
Upały nie ustają, a w taki dzień jak dziś zjadłoby się coś szybkiego, lekkiego i zdrowego. Co jest lepszego wtedy niż chłodnik. Zdałam sobie sprawę, że na moim blogu brak jest chlodników , pomimo tego, że robię je dość często. Ta sytuacja winna się zmienić , będę dodawać więc przepisy na chłodniki. Zaczniemy od tradycyjnego hiszpańskiego, czyli gazpacho. Jak zwykle najlepsze rzeczy wynikają z prostoty, gdyż to danie biednej , andaluzyjskiej społeczności, która wykorzystywała to, co miała akurat pod ręką. Uważam, że nie ma nic wspanialszego o tej porze roku jak dojrzewające w słońcu pomidory, soczysta papryka czy pełne wody ogórki. To budzi tyle moich pozytywnych emocji, że najchętniej pomroziłabym i zajadała to w zimie, gdyby ....nie było tak zimno a to danie jednak zjada się schłodzone :) Będzie jednak co wspominać. Danie to można przygotować wieczorem, co jest dodatkowym atutem, gdyż wieczorami robi się chłodniej i nie trzeba czekać aż następnego dnia się schłodzi. Jeśli dodam jeszcze , że można zużyć resztki warzyw, a już na bank resztki pieczywa to może dodatkowo przekonam do tej zupy wielbicieli filozofii zero weste, którą zresztą sama wyznaję.
Porcja na 3-4 osoby
Składniki :
- 3 duże, mięsiste pomidory
- 1 duży, szklarniowy ogórek
- 1 średniej wielkości, czerwona papryka
- 1 mała, lub pół dużej cebuli białej
- 4 ząbki czosnku
- 4 łyżki oliwy
- ok.300 ml zimnej wody
- 6 kromek chleba tostowego, wieloziarnistego ( możecie użyć 3 normalnych)
- łyżeczka octu jabłkowego
- sól, pieprz, zioła prowansalskie do smaku
Wszystkie warzywa dokładnię myję. Pomidory sparzam i zdejmuję z nich skórkę. Ogórka i cebulę obieram ze skórki. Paprykę pozbawiam gniazd nasiennych. Oliwę mieszam z solą, pieprzem i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Do miski z oliwą wkruszam 3 kromki chleba tostowego ( lub 2 zwykłego)- ma powstać papka chlebowa. Jeśli jest za gęsta dolewamy trochę wody.
Do garnka lub blendera wrzucam pokrojone w kawałki pomidory i cebulę. 1/3 ogórka i papryki zostawiam a resztę kroję w kawałki i wrzucam do garnka/blendera. Dodaję do warzyw papkę chlebową ocet i resztę wody - miksuję na gładką masę i wkładam do lodówki na minimum 2-3 godziny. Resztkę chleba kroję w małe kawałeczki i smażę grzanki ( dodając do nich najlepiej ziół prowansalskich). Pozostawionego ogórka i paprykę kroję w kosteczkę - będzie z grzankami dodatkiem chrupiącym do zupy. Całość można udekorować koperkiem lub szczypiorkiem ( taki polski dodatek do hiszpańskiej zupy).
środa, 1 lipca 2020
Risotto z brązowego ryżu z warzywami w towarzystwie bobu
Składniki :
- 200g ryżu brązowego
- pół pomarańczowej papryki
- 2-3 łodygi selera naciowego
- 1 marchewka.
- kilka rzodkiewek
- 100g bobu - ugotowanego wcześniej i ostudzonego
- 1 cebula
- 2-3 duże ząbki czosnku
- 50 g masła
- woda - tyle, żeby ryż był miękki. U mnie gorącej około 400 ml.
- sól, pieprz do smaku.
Na początek drobno siekam warzywa : paprykę, seler, rzodkiewki, cebulę i czosnek. Marchewkę obieram za pomocą obieraczki do julienne w cienkie pasy. Na patelni rozpuszczam masło. Ryż płuczę w zimnej wodzie. Na rozgrzane masło wrzucam cebulę i czosnek, chwilę szklę. Kiedy zacznie do waszych nosów dochodzić aromat czosnku dodajemy ryż i chwilę smażymy. Dodajemy seler, paprykę , rzodkiewki i marchewkę. Zalewamy wodą. Teraz pozostaje już tylko dolewać wodę, sukcesywnie jak ryż będzie wchłaniał i co jakiś czas mieszać. Na koniec doprawić i dodać obrany ze skórki bób.
sobota, 23 maja 2020
Sałatka ryżowa z warzywami
Składniki:
- 125 g ugotowanego ryżu
- 8 średnich rzodkiewek
- 6 większych pomidorków koktajlowych
- 1 mała marchewka
- 80 ml jogurtu naturalnego
- 10 ml majonezu
- pieprz, sól, zioła prowansalskie do smaku
Rzodkiewki umyłam i pokroiłam w kostkę - obojętnie w jaką zrobicie tak będzie dobrze. Pomidorki również umyłam i pokroiłam w kostkę - jaka wyjdze , taka będzie dobra. Marchew umyłam, obrałam ze skórki i starłam na tarce. Połączyłam wszystko z ryżem. Płynne składniki połączyłam ze sobą w pyszny sos i doprawiłam do smaku. Wszystko razem wymieszałam i odstawiłam na około 30 min do lodówki, żeby smaki się połączyły.
poniedziałek, 27 kwietnia 2020
Krem brokułowo - szpinakowy z mozarellą i kiełkami
Porcja tym razem na 3 osoby.
Składniki
- 0,5 kg brokułów
- 150 g świeżego szpinaku - mrożonego dajcie całe opakowanie - zwłaszcza jak to jest brykiet
- 0,6 l. wody
- sól, pieprz, czosnek granulowany, gałka muszkatołowa
- mozarella
- ewentualnie kiełki rzodkiewki i pomidorki koktajlowe
Zalewam wodą brokuły i gotuję do miękkości. Mniej więcej 5 minut przed końcem gotowania dodaję świeży szpinak - żeby go nie zepsuć. Jeśli macie mrożony, możecie dodać od razu z brokułami. Kiedy brokuły będą miękkie wszystko blendujemy na gładki krem. Na koniec doprrawiamy do smaku. Podajemy z kleksami porwanej mozzarelli i kiełkami. Mam nadzieję, że będzie Wam smakować co najmniej tak jak mnie.
piątek, 24 kwietnia 2020
Zupa pieczarkowa z ziemniakami
Porcję podaję na duży 3,5l garnek - jak się gotuje to można i na dwa dni.
Składniki :
- 1,5 kg pieczarek białych
- 3 duże cebule
- 1 duża marchewka
- kawałek korzenia selera
- 6- 7 dużych ziemniaków
- 2-3 łodygi selera naciowego wraz z listkami
- 1 duża pietruszka
- 2 łyżki masła
- sól, pieprz, zioła prowansalskie, liść laurowy, ziele angielskie - do smaku.
Warzywa myję i obieram. Cebulę kroję w piórka, pieczarki i ziemniaki w kosteczkę, marchewkę w plastry. Seler naciowy zostawiam . Do garnka wrzucam masło , rozgrzewam i na nim podsmażam marchew, pietruszkę, seler w korzeniu i ziemniaki . Kiedy chwilę się podsmażą i wydobędą smak zalewam je wodą i dodaję seler naciowy- jak na bulion. Dorzucam ze 3-4 ziarna angielskie i liście laurowe. Gotuję do miękkości ziemniaków. Wyjmuję seler i pietruszkę - przydadzą się do innego dania. Osoby, które nie wyobrażają sobie zupy bez mięsa oczywiście mogą zrobić wywar na kościach czy częściach rosołowych.
W czasie kiedy zupka będzie się gotowała na patelni z pokrywką lub w osobnym garnku rozpuszczam masło. Duszę na nim pieczarki i cebulę. Kiedy będa miękkie i aromatycznie pachnące dodaje je do ugotowanych warzyw. Jeśli zostanie Wam sok - warto dodać do niego trochę mąki ziemniaczanej i zagęścić nią zupę. Na koniec wszystko doprawiam. Można podać posypane natką pietruszki.
Przepis dodaję do akcji :
środa, 22 kwietnia 2020
Burgery z kaszy mannej z marchewką
Burgery, które chcę Wam zaproponować z dziećmi mają tyle wspólnego co fakt, że są dziecinnie proste i fajnie je przyrządzić właśnie z dziećmi. Mogą posłużyć jako ćwiczenie usprawniające motorykę małą. Czy widzicie ile fantastycznych rzeczy dzieje się przy okazji w kuchni?
Porcja na 4 burgery:
Składniki :
- 120g kaszy mannej
- 500 ml bulionu warzywnego lub wody
- 1 duże , kurze jajko
- bułka tarta - tyle, żeby związać masę.
- 1 mała marchewka lub pół dużej
- garść posiekanego szczypiorku
- sól, pieprz , suszony czosnek, suszona pietruszka do smaku
- olej do smażenia lub odrobinę na tacę jak chcecie grillować
Kaszę gotuję w bulionie na gładką papkę, którą następnie studzę. Dodaję do niej jajko i startą na dużych oczkach marchewkę. Następnie dorzucam przyprawy i szczypiorek. Wszystko mieszam starannie i formuje kotleciki. Smażę je lub grilluje na złoty kolor.
















































